Codziennie przewijamy setki publikacji w mediach społecznościowych, ale co robimy, gdy natrafiamy na taką, która sugeruje u kogoś kryzys psychiczny? Jak wynika z badania społecznego realizowanego przez ARC Rynek i Opinia na zlecenie Fundacji Zdrowego Postępu, połowa Polaków zauważa w mediach społecznościowych publikacje sugerujące, że osoba, którą obserwują, przechodzi kryzys psychiczny. Jednak aż 61% osób nie wie, jak na niego zareagować. Co gorsza, okazuje się, że jedynie co drugi z nas miałby odwagę to zrobić. W Polsce nadal konieczna jest edukacja dotycząca reagowania na kryzys psychiczny w sposób wspierający i pomocny – podsumowują twórcy i pomysłodawcy „Kodeksu Wrażliwości w mediach społecznościowych”, przewodnika po skutecznych sposobach wspierania w kryzysie psychicznym oraz budowania wrażliwości w przestrzeni cyfrowej.
Z mediów społecznościowych korzysta ponad 75% Polaków. Statystyczny użytkownik spędza w nich dziennie 2 godz. 21 min, a młodzież w wieku 16-24 lata nawet 20% swojego całego dnia.
Pomimo że blisko połowa Polaków deklaruje, że dostrzega kryzys psychiczny w mediach społecznościowych, to aż (61%) nie wie, jak na niego zareagować. Jedynie co trzecia osoba (38%) potrafiłaby zareagować odpowiednio, gdyby spotkała się z takim przypadkiem. Podobnie jak w poprzednim badaniu, wyniki te różnią się jednak w zależności od grupy wiekowej – wśród osób w wieku 18 – 24 aż 67% wie, jak zareagować, podczas gdy w grupie 45 – 65 lat tylko 27%.

Co więcej, jak wykazali respondenci, tylko co drugi Polak miałby odwagę zareagować na kryzys psychiczny w mediach społecznościowych. Jest to bardzo niepokojące, zważywszy na fakt, że z mediów społecznościowych korzysta niemal 29 milionów Polaków (75.6% populacji), a liczba ta stale rośnie.

Niestety, jak wynika ze wspomnianego badania społecznego, ludzie nie odróżniają kryzysu psychicznego od zaburzeń psychicznych, takich jak np. depresja. Społeczeństwo najczęściej zauważa te najbardziej wyraźne objawy, charakterystyczne np. dla depresji.

„Wyniki badania jednoznacznie wskazują na potrzebę dalszej edukacji społeczeństwa w zakresie
rozpoznawania objawów kryzysu psychicznego. Zdecydowanie za mało osób rozpoznaje subtelniejsze objawy, które mogą wskazywać na kryzys. To, co widać na poziomie objawów fizycznych czy psychicznych, nie zawsze musi być związane z poważną chorobą psychiczną, ale może stanowić ważny sygnał, który nie powinien być bagatelizowany. – radzi dr hab. n. med. Sławomir Murawiec, psychiatra, członek Zarządu Głównego i rzecznik prasowy Polskiego Towarzystwa Psychiatrycznego, współautor „Kodeksu Wrażliwości w mediach społecznościowych”.
„Naszym celem było stworzenie kompleksowego narzędzia, które pomoże użytkownikom mediów
społecznościowych stać się bardziej wrażliwymi na potrzeby innych i zrozumieć, jak reagować na sygnały
kryzysów psychicznych w sposób wspierający i empatyczny. Wyniki naszego badania społecznego wskazują na to, że “Kodeks Wrażliwości w mediach społecznościowych” to niezwykle potrzebne narzędzie i naszym celem jest, aby trafił jak najszerzej do społeczeństwa i odpowiedział na wszystkie pytania dotyczące tego, jak pomóc i nie bagatelizować problemów ze zdrowiem psychicznym” – dodaje Joanna Bogdanowicz-Antos, prezes Fundacji Zdrowego Postępu, pomysłodawca „Kodeksu Wrażliwości w mediach społecznościowych”.
Pełna wersja „Kodeksu Wrażliwości w mediach społecznościowych” znajduje się pod linkiem:
https://fundacjazdrowegopostepu.com/kodeks-wra-liwo-ci
źródło tekstu i grafik: materiał prasowy od Flywheel PR & Digital